Uważam, że jest to naprawdę łatwe, a efekty są widoczne. ZATEM ZAPRASZAM!
Co będziemy potrzebować? Podstawowe przyrządy to: obcążki, kopytko, wacik kosmetyczny, pilniczek i tłusty krem, bądź oliwkę. Dodatkowo: zmywacz do paznokci, base, top coat, lakier.
1. Pierwszym krokiem, będzie nasmarowanie skórek tłustym kremem, bądź oliwką i pozostawienie ich w takim stanie na ok. 2 - 5 min. Po tym czasie zetrzyj krem (nie do sucha, aby resztki kremu zostały) i zacznij obcinać skórki (ja zaczęłam od lewej ręki, ze względu, iż jestem praworęczna i mi łatwiej) poczynając od strony prawej aż do lewej (zaznaczone czarną strzałką). Gdy skórka jest już wycięta, należy "dopchnąć" ją kopytkiem (zaznaczone czerwoną strzałką). To samo robimy z prawą ręką. W ten sposób wycięliśmy skórki.
2. Drugim krokiem jest ich spiłowanie i wymycie pod letnią wodą, a następnie wytarcie.
3. Trzecim i ostatnim krokiem jest w końcu wyczekane malowanie! Najpierw baza, lakier, druga warstwa lakieru i top coat.
Powyżej efekt końcowy, bez lakieru. Trudne? Pewnie, że nie. Wystarczy chwila wolnego czasu i mamy ładniutkie paznokietki, którymi śmiało możemy się chwalić.
Jeżeli macie do mnie jakieś pytanie, pytajcie.
INSTAGRAM - mvey3
ASK.FM - shinylynx

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz